Wstęp/Introjection
PL: Płyta w metaforyczny sposób oddaje ducha obecnego świata, mimo, że używa dość staromodnych brzmień. Te jednak z niesamowitą siłą i celnością oddają nastrój dużego miasta.
EN: Your album gives the optimistic nature of our world. It uses a little anachronistic sounds, but their new design contains a metaphoric description about for example the nature of a big city somewhere.
1.
PL: Pierwszy utwór przypomina mi na myśl deszczowy, ale ruchliwy dzień we wspomnianym dużym mieście, np. koło często odwiedzanego dworca kolejowego. Niesamowite jest to, jak z tła wyłaniają się kolejne dźwięki. Życzyłbym sobie ten quasi-saksofon odrobinę głośniej, bo on tutaj funkcjonuje jako pierwsze skrzypce i melodia.
EN: First track is for me like a rainy day in this city. Rainy, but full of daily life. You know, a suburban railway station. It feels wonderfull, how the sounds are coming out from the background. Personelly I would sax playing louder, but it is okay.
2.
PL: Drugi utwór to jakby przejście z dworca do pociągu lub kolejki miejskiej. Elektroniczne dźwięki brzmią jak zza szyby, i tak właśnie słucha się tego utworu. Pociąg mnie, a my oglądamy krajobrazy, te same zapewne, które oglądaliśmy wiele razy, ale które w dzisiejszym deszczowym, acz optymistycznie zapowiadającym się dniu, zyskują nowy wydźwięk, piękno.
EN: Second track is like to move from station to the train. Electronic sounds are like on the other side of a window through we are looking. The same landscapes we see every day on our way to school, job etc... see surprisingly optimistic in rain, becoming a new shape, beauty. Different.
3.
PL: Ten utwór...Cafe Club. Jakby wizyta na kawie, lub na jem session po całym dniu ciężkiej pracy. Idealny czas na relaks, na refleksję, na podsumowanie tego, co się właśnie wydarzyło. Czas na zebranie sił do następnego dnia. Przy tym utworze można się znakomicie zrelaksować.
EN: It is like a visit in cafe after the hard-work-day. Perfect time to relax, to think about it, to look back and to gain some strength for next day.
4.
PL: Wpływy... wiadomo. Jamendo jest znane z takich własnie utworów. Saltillo, Revolution Void np. Skrzypki w tle zdają się jakby przechodzić w "eternal". Około trzeciej minuty znowu charakterystyczne podbicie dynamiki. PS Tym razem jedziemy do domu, daje się odczuć zmęczenie.
EN: Influences of jamendo, you know. Jamendo is known of songs like this. Saltillo, Revolution Void. Violins come slightly to the eternity. About 3' again this struggle for dynamic. PS Now we are on our way to home, we are tired, want some sleep.
5.
PL: Dla muzyków offowych każdy dzień to przebijanie siebie. Najpierw trzeba przetrwać dzień, wykonać masę swoich obowiązków, by później móc w domu wziąć się za "performance". Za stworzenie czegoś nowego. Wyzwalający utwór, choć nie powala.
EN: For off-comercial musicians every day is like to win with yourself. First you have to surive the day, make your job, and after, make a performance. For creating something new. This track sets off, but not perfect.
6.
PL: Nie potrafię rozgryźć tytułu... Sam utwór przynosi mi na myśl samotny, deszczowy dzień, w którym patrzymy gdzieś w dal z wysokiego piętra. Może odbieram utwór zbyt osobiście, ale eteryczne tło po prostu nie pozwala mi przejść obok, zamknąć się i powiedzieć: no, ciekawa elektronika, wrzucę sobie na iPoda i w ogóle. Nie, to nie dla mnie.
EN: I can not figure out the title. Track itself reminds me an lonely, rainy day (again, but this time sad). We are looking through the window (again!), this time from 11th storey.
7.
PL: Jak wieczór na znanym miejskim dreptaku, Krakowski Rynek, Piotrkowska w Łodzi. bądź miejscu, gdzie ludzie przychodzą tylko po to, by poczuć się integralną częścią pewnej społeczności. Nie leniwie, ale i nie zbyt gwałtownie. Tak jak pojawiający się dźwięk dżingla oświadcza, że o, tam pobiegło jakieś niesforne dziecko, to niedaleko odjechał autobus, to klient w kafejce stłukł filiżankę kawy. Idealny utwór na podsumowanie.
EN: It is like a evening on Trafalgar Square in London or Potsdamer Platz in Berlin. The poeple come just to walking around, maybe to feel like a part of society... not lazy, but not rapide like the daily rat race. Like the sounds of the track: coming suddenly out, but not disturbing. There is a glass breaking down, there is a running from its parents kid... nothing is happens, but happens.