Bardzo profesionalnie nagrana płyta, w wielu utworach można wyczuć ciekawe smaczki różnych kultur (popeofyes&ericdono- chiny i aborygeni). Bardzo ciekawa i różnorodna płyta, czasami powala metalowymi brzmieniami źeby zachwile powiać rave`owymi bitami. Często w psychodelicznej otoczce (scaggofficial) artysta naprawdę potrafi zadziwiać, bo mniejwięcej w 41 minucie (baconhanger) da usłyszeć się indi-rockową gitarę towarzyszącą rave`owymi bitami. Czasami można usłyszeć również ambimentowe akcenty pomiędzy mocniejszymi brzmieniami, i tak przez długi czas, tak jakby autor chciał nam uzmysłowić, że to wcale nie koniec, a on może tak naprawde długo. Album polecam wszystkim miłośnikom rave`u i noise`u, ostatecznie może spodobać się osobom lubiących metal, bo generalnie ja sam słucham bardziej muzyki gitarowej niż noise (co nie oznacza że noisu nie słucham wcale). Generalnie bardzo ciekawa koncepcja łączenia różnych gatunków i naprawde dobre wykonanie, bardzo klimatyczny wokal, oraz bardzo dużo materiału do przesłuchania.