Z uwagi na fakt korespondencji mailowej z tym artystą mam niewątpliwą przyjemność odsłuchiwania przynajmniej części jego projektów zanim ukażą się na stronach Jamendo. Kiedy otrzymałem maila z tym utworem, sporo czasu zajęło mi szukanie tematu przewodniego w nieprzebranej skarbnicy dźwięków jaką ten artysta otwiera przed słuchaczem. Tak właśnie to widzę - wyłamane wieko starej skrzyni, w środku wiją się jak węże nuty, nutki i nuteczki i ja teraz mam w to wszystko wsadzić swoją głowę. Jestem odważny - zanurzam się po szyję, infekując jednocześnie mózg zawartością skrzyni. Na początku trochę szczypie, później odczuwam odrętwienie. Po kilku minutach mózg reaguje podobnie jak oko pozbawione światła. Przyzwyczajam się do klimatu. Zaczynam łapać, że tematów przewodnich jest kilka. Muzyka z czasem nieco łagodnieje, po to by za jakiś czas wprowadzić niepokój i stan lekkiego wkurwienia. Mija może minuta i słyszę kojące bongosy, ale ciągle się boję. Zaczyna się trip - podróż w której mogę być kim chcę, więc jestem szeikiem z przepięknymi pałacami - kobiety, wielbłądy i mercedesy, a na śniadanie kozie mleko z plackiem mącznym. Sielanka, sielanka i NAGLE wjeżdża mi w to wszystko czołg - nie taki zwykły z "Czterech pancernych" - wielki Tygrys! Burzy pałac, załoga czołgu gwałci moje kobiety, a ja sam prowadzony hipnotycznym dźwiękiem kładę się na zielonej łące w podsieradzkim Wróblewie, gdzie pijany rolnik szturcha mnie widłami i złorzecząc przegania z hektarów. W głowie mętlik. Łapię się kolejnego tematu, ale tylko na chwilę. Rolnik mnie goni. Wypuszczam temat z rąk i gnam przed siebie - tu dopada mnie to uczucie, które chyba wszyscy znamy - przebieram nogami, ale nie mogę biec. Ratują mnie ostatnie dźwięki w stylu "wstawaj - już późno". Dźwięk jest jednak na tyle niepokojący, aby dać mi do zrozumienia, że dzisiaj idę do pracy.
Fajny klimat i sporo emocji. Jednak ja częściej zagłębiam się w mniej jadowite skrzynie z nutami. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego albumu - tam jest to wszystko co kocham - miałem już próbki - miejcie Rezydenta na uwadze!!!
eddielive