...no właśnie jaki?
Napewno wesoły, pobudzający do życia ;)
Jak widzę kolega nie śpi na laurach ;D a to tylko dobrze.
Jeszcze nie miałem czasu porządnie posłuchać poprzedniej produkcji a tu już leci kolejna...
Dawno już nie słuchałem tak dobrego kawałka, faktycznie jak uszyty na początek koncertu , noga sama "chodzi"..
Rytmiczny, szybki, wesoły utwór napewno warto mieć go na playliście, i np zaczynać nim dzień w pracy.;D
Bardzo ciekawie wpleciony moment z gitarą, strumykiem, lasem, jakby zapowiadający letnie przesiadywanie u ogniska..;)
A mam nadzieję że to nie tylko okolicznościowy singielek ale zapowiedź "letniej" płyty.!
Pozdrawiam.