Connect with your Facebook account

20/02/09

Album zaczynający się fantastycznym fortepianowym wstępem, przez chwilę aż żal, że tak krótkim, ale żal tylko do momentu w którym 2003 zaczyna nabierać tempa i przejmuje kontrolę nad słuchaczem. Dosłownie, to jeden z tych utworów, przy których nie trzeba nadążać za autorem, leci się razem z muzyką. 2003 to utwór bezlitosny, jeżeli chwyci, to nie puszcza, oddech dopiero łapie się w połowie, gdzie następuje nieznaczne uspokojenie, ale jednocześnie załamanie jak dotąd terroryzującego rytmu. Linearny przepływ zamienia sie w burzliwy, z wieloma przeplatającymi się motywami, co przygotowuje do ostatniego utworu, o wiele bardziej relaksacyjnego, z bogatą aranżacją i o wiele bardziej eksploracyjnego. Nieco mi brakuje w tym albumie wyraźnego zakończenia, niemniej odtwarzacz, po zakończeniu ostatniego utworu, rozpoczął od nowa płytę... wstęp jest też dobrym zakończeniem :)

Co więcej napisać... naprawdę fajna płyta, spójna, dopracowana. Do tej pory na szczycie mojej prywatnej top-listy Certamena królowała "Code of life". Płyta "...a chmury pod nami" może jej nie zdetronizuje, ale na pierwszym miejscu zrobiło sie stanowczo tłoczniej.

 

Album information

POL
Release February 17, 2009
Listens 1080 Downloads 315
Starred 10 Playlisted 13    
Reviews 5 Rating 7.2/10

This widget on my blog!


Copy and paste this HTML code onto your blog :