Album "Biały strach" to przekrój muzycznych pomysłów i fascynacji jakie zespół gromadził od czasu pierwszych nagrań dokonanych w 2005 roku.Pewnej słonecznej, choć jeszcze zimowej niedzieli czwórka muzyków: Waldek Wójtowicz, Arnold Świtała, Marcin Celej i Mariusz Pokora, zarejestrowali 8- utworwy materiał. Całość nagrana została w ciągu zaledwie 7 godzin, w stu procentach "na żywo", co dodało całości niemal koncertowej atmosfery i zachowało jednocześnie klarowność, jaka w dzisiejszych czasach jest wymagana od nagrań studyjnych.Muzycy starali się jak mogli, by nagrania uchwyciły ich emocje i radość grania, bowiem to właśnie za te cechy, muzyka rockowa uwielbiana jest przez miliony ludzi.Oto mały kamyczek od zespołu OVO....

The tracks of this album are published under a Creative Commons licence, check the licence associated to each track.
Reviews for "Biały Strach"
5 reviews
Założenie było proste – nie szokować słuchacza demonicznymi zawijasami rytmicznymi – skupić się na przekazie tekstowym. I to się udało. Ale po kolei.
Słowa zawarte w piosenkach nie mają natury filozoficznej, a mimo to forma wypowiedzi skłania do zastanowienia – wersy przepełnione są goryczą i szeregiem uszczypliwości - ich przekaz kładzie nacisk na tematy związane aktualnymi problemami społecznymi takimi jak próżność, obojętność i wyalienowanie spowodowane coraz szybszym tempem życia.
Kiedy pierwszy raz wysłuchałem materiału naszło mnie kilka refleksji. Po pierwsze płyta różni się od poprzedniej przede wszystkim brzmieniem – jest bardziej surowa. Muzycy pozbyli się kompletnie przestrzeni – myli się jednak ten, kto sądzi, że ten zabieg wprowadza duchotę czy ciasnotę – nic podobnego! Ja odnoszę wrażenie, że kapela gra u mnie w sypialni (aktualnie tam właśnie trzymam sprzęt grający).
Po drugie – kolejność kompozycji wydawała mi się nieodpowiednia – już po drugim razie zmieniłem zdanie – po trzecim nabrałem przekonania, że taka kompozycja jak „Krok” ma charakter przeboju i nadaje się na singiel. Zresztą – pozycji singlowych jest tutaj więcej.
Po trzecie – nigdy nie ukrywałem, że teksty angielskie dużo bardziej pasują do OVO – zarówno emisja głosu wokalisty jak i jego melodyka w naturalny sposób wpasowują się we frazy piosenek. Bez wysiłku osiąga klimat, który powoduje ciarki na plecach – nie wierzycie? Wysłuchajcie „Get a Life”. Zresztą tą kompozycję uważam za najbardziej udaną na całym albumie.
Zastanawiam się nawet, czy nie należałoby zespołu oceniać dwutorowo – oddzielnie rozpatrując klimaty związane z tekstami anglojęzycznymi i inaczej podchodzić do części materiału związanego z liryką rodzimą.
Poza wymienioną kompozycją chciałbym zwrócić uwagę na tytułowy Biały Strach” - kawałek solidnego rocka w klimacie Lecha Janerki i „Hej Dziewczyno z Mego Miasta” - prześmiewczy wyrzut wobec postaci nowoczesnej kobiety wykreowanej przez kolorową prasę, skrojoną na miarę naszych czasów, ubranej w wielkie miasto i często pozbawionej przez to kobiecości.
Na uwagę zasługuje również druga kompozycja wyrażona w „królewskim” dla rock'a języku. „I Was Told” to utwór, który świetnie nadaje się do grania „na żywo” – jego budowa daje spore możliwości koncertowe. Poza tym po raz kolejny odkrywa spore pkłady emocjonalne drzemiące w głosie wokalisty. Kolejny utwór „Kto”, jako jedyna polskojęzyczna kompozycja zbliżona jest do klimatu wokalnego zawartego w anglojęzycznych piosenkach. Sporo jadu.
Na pochwałę zasługuje również solidny warsztat muzyczny wykonawców. Sekcja rytmiczna pracuje jak silnik w najlepszym samochodzie – ci muzycy znają się jak „łyse konie” - to słychać. Gitara nadaje całości odpowiedniego kształtu – jest niczym bazylia w sosie sphagetti – bez niej potrawa traci kompletnie na znaczeniu.
Całość epatuje dojrzałością – nikt tutaj nie urwał się z choinki. Muzycy mają spory bagaż doświadczeń związany z występami scenicznymi. Muzyczne rzemiosło nie jest im obce i nie kryje przed muzykami żadnych tajemnic – to dobrze, bo my jako słuchacze mamy okazję wysłuchać świetnego materiału studyjnego.
Ostatnie spostrzeżenie – płyta nagrywana była na tzw. „setkę”. Zaznaczam, że nie chodzi tu o miarę spożycia napojów wyskokowych! Choć... nigdy nie wiadomo...
Tą recenzję można również przeczytać na www.muzykomani.pl
Excellent pour une mise en route.
Świetna muzyka!
MAM PROŚBĘ. CZY MOGLIBYŚCIE PRZESŁAĆ MI TEKSTY ANGLOJĘZYCZNYCH PIOSENEK? Z GÓRY DZIĘKUJĘ.
Les guitares sonnent bien, le chanteur est bon.
(pas grave si ne comprenez pas le polonais).
Le 2ème morceau est excellent.
Le 3ème morceau décoiffe, tempo assuré, et un chant complètement "entouré" par les guitares et la batterie, bon, très bon!
"Get a Life", le chanteur fait passer des émotions
j'adore ce morceau:Le rock comme un cri vers la vie!
5ème morceau: l'intensité est toujours présente (si ça continue je vais me mettre au polonais)ne pas comprendre les textes ne me gène pas, en fait, ça oblige à être "dans" la musique et l'intensité du chant.
6ème morceau: je suis toujours sous le charme, c'est carrément BON! et ce chanteur a une voix....
qui exprime beaucoup de passion.
Je télécharge c'est trop bon!
"I Was Told" ouah!! Les "Grands" sont là, ils s'expriment avec force. Il faut écouter ça!!!!
Dernier morceau: de la douceur, un chant plutôt nostalgique au départ, des guitares fabuleuses, que c'est beau!
Bravo au groupe qui mérite vraiment d'être encouragé et écouté!
Encore une fois: Merci à nos amis polonais.
Pierwszy utwór nastawił mnie sceptycznie, zwłaszcza ze względu na wokal jednak starczyła kolejna kompozycja żebym się do was przekonał. Czysta rockowa energia, teksty jasne proste wyraźne, muzyka brudnawa co bardzo mi pasuje do ogólnego przekazu, nie wybieracie się czasem koncertować w okolicach Krakowa ? xD