
The tracks of this album are published under a Creative Commons licence, check the licence associated to each track.
Reviews for "Cucarachas"
29 reviews
I can find several influences inside this album. As the previous one, it's a kinda West Coast rock spirit, but this time, in " cucarachas, " one feels a late 70's hard and punk spirit, as i used to find it, for instance, in the very first albums of Midnight Oil.
Juicy, speedy, with the partly scorched voice of the singer, tne spanish lyrics give to us a nice piece of awakening music, you cannot lay inside your bed after having listened to this album!!
Voilà un super album rock version spain sur un timbre de rock russe. Le mélange est sans conteste réussi. Et hop dans mes favori. Bravo les gars et éclatez vous bien.
Zens
Simplemente me encantan. Salu2 desde Colombia, me encantan :))))))))))))))))
Gracias por este sonido...muy buenos, crudos y sinceros como tiene ke ser. La voz me recuerda mucho a los barris...No dejeis de iluminarnos nuestra triste existencia!
Salut i more guakangol !!!!!!!!!!!!!
Grandes letras, grandes musicos,gran voz...Buenisimos.
Personalmente me gusta el primer disco, pero este segundo no está nada mal. Me encanta este grupo.
Na das is doch mal richtig feiner Rock. Nicht zu hart, nicht zu schnell, absolut tauglich für ne sommerliche Tour. Erinnert mich irgendwie an eine Mischung aus "Shearer" und "Icarus Crash" :)
Nur einige Titel sind sich imho etwas zu ähnlich, da müsste das Instrumentenset vielleicht etwas aufgelockert oder anders genutzt werden (längeres Gitarrensolo, Gesang mal etwas anders gestalten, der imho die schwächste Komponente ist, zwar nicht schlecht, aber etwas zu monoton, o.ä.)
Thank you for sharing it with me!
Więc znów przyszło mi słyszeć ten głos? Świetnie! Szkoda tylko, że wokalista śpiewa jakby za bardzo nie miał już energii. Muzyka też jest jakby wolniejsza... Przynajmniej na początku miałem takie wrażenie. Już myślałem, że będę musiał ciąć gwiazdki. Ale warto by najpierw zacząć od plusów... Pierwszy, podobnie jak poprzednio - głos wokalisty. "Chrypka" dodaje koloru. A to zawsze wychodzi na dobre. Muzyka tradycyjnie na drugim miejscu. Tym razem nieco wyraźniejsza i mocniejsza. Choć mając w pamięci wymienione już wady subiektywnie klasyfikuję "Cucarachas" niżej niż poprzedni album zespołu, "La Estación de las Mentiras". Wciąż jest to porządny, mocny rock - i jako taki go zapamiętam. I będę słuchał jeszcze przez długi czas.
Co by tu wybrać... Chyba będzie to "Principe y mendigo". Utwór mocny, szybki i wpadający w ucho. Więcej mi nie trzeba ;)