Connect with your Facebook account
Samplastik - Ryba psuje się od wargi

 

Purchase a commercial license for this track

Jamendo PRO is a service offering original and quality music, competitively priced, that can be used as background music for a public place, an event or as a soundtrack for an audiovisual work or website.

 



Here are the lyrics to "Maciek". Share this song with your friends and Samplastik's fans to help promote it!

Lyrics
Drugi dzień sam na kwadracie - rośnie mi maciek
druga doba - te same gacie, plama na klacie
Czyste ubranie gdzieś głęboko w szafie,
brudne to nawyk,ej sprawdź to szczawik
Wali mi z gara,bo się pasta skończyła
W lodówce pusto bo żarówka się spaliła
W dupie hamulce mam i nie mam na nic planu
Świat tuż za oknem nie chce mojego udziału
Ej co się stało jak się teraz podnieść z krzesła
Kiedyś tu był do mnie most, ale pękły przęsła
W siebie teraz się zapadam w tych czterech ścianach
To taki marazm, nie wiem czy chce go złamać

Marszczy się dzień jednak czas wciąż ucieka
Niby tu jestem, ale może to makieta
Może mi ktoś już ułożył ciąg zdarzeń
Może ktoś z przodu jest, a ja jestem pasażer

Drugi dzień sam na kwadracie - rośnie mi maciek
Raz, dwa - wściekłe pięści - takie duchowe karate
Cisza mi batem, trochę chłoszcze mi klatę
Nastrój mam w kratę i co począć z tym tematem ?
Mam twarz opaloną światłem z monitora
Jest późna pora - chyba siedzę tu od wczoraj
Gdybym miał windę w domu to bym chociaż nią pojeździł
Nie musiałbym się na tym krześle ciągle gnieździć
Wierz mi, świat za drzwiami jakoś mnie przeraża
Już dawno się zgubiłem w tych wszystkich korytarzach
Jak puka ktoś do mnie to po prostu nie tu otwieram
Na razie jest tak samo i nic więcej się nie zmienia

Marszczy się dzień jednak czas wciąż ucieka
Niby tu jestem, ale może to makieta
Może mi ktoś już ułożył ciąg zdarzeń
Może ktoś z przodu jest, a ja jestem pasażer

Drugi dzień sam na kwadracie - rośnie mi maciek
Wcale, wcale nie jest inaczej, cisza to kłaczek
Obszar rozpoznany, przećwiczony każdy manewr
Mam z krzesła do łóżka prawie jeden metr z okładem
Przeczołguje się powoli, któryś raz z kolei
Wybrać trzeba dobrą chwilę by pod kołdrę się móc wstrzelić
Wzór jest jeden, rozwiązanie wcale nie jest takie łatwe
Łatwiej zostać tu na zawsze niż zbudować sobie tratwę
Mam na razie pustą kartkę, słowa rozrzuciłem wkoło
Będę teraz je układał , odnajdywał sens na nowo

Marszczy się dzień jednak czas wciąż ucieka
Niby tu jestem, ale może to makieta
Może mi ktoś już ułożył ciąg zdarzeń
Może ktoś z przodu jest, a ja jestem pasażer

More information about the track

Genre : Reggae
Duration : 3:31

 

Album information

19 tracks
1458 Downloads
58 fans


 

Information about the track

POL
Genre Reggae
Release October 08, 2007
Listens 208 Downloads 1459
Starred 58 Playlisted 41    
Jamendo Pro

This widget on my blog!


Copy and paste this HTML code onto your blog :



In playlists

 
PlayPlay
69 tracks
PlayPlay
1975 tracks
PlayPlay
19 tracks
 

Similar tracks