!!!!
Napisze recenzję ogólną nie tylko tego malutkiego demka, które tu znalazłam.
Na zespół trafiłam przypadkiem i można by rzec, że był to taki malutki cudzik ;P
Otóż przyjechałam do Wrocławia na 5 dni z Kołobrzegu i natknęłam się tu na zespół z Warszawy... I to wszystko w noc Świętojańską.
Na początku oniemiałam. Wydawało się, że na koncercie wszystkich zamurowało. Nikt nie tańczył... Ale przy którymś utworze z kolei jakby coś pękło i tłumik zaczął poruszać się, tańczyć, szaleć i na końcu wywołał Żywiołaka z powrotem na scenę przerywając zdesperowanym konferansjerom zapowiadającym następna grupę.
Moje osobiste wrażenia - niesamowite. Uderzyło nie gdzieś głęboko i zostało. Jak zamknęłam oczy w tańcu to tak jakbym wpadła w jakiś trans i przeniosła się gdzieś daleko. Nie było mi zimno (chociaż padał deszcz i wiało) jakoś tak, może to głupio brzmi, ale czułam zapach lasu, ognia i taki szał tańca - jak w prawdziwą noc Kupały .
Polecam, polecam gorąco, b można się zasłuchać i poczuć klimat jaki trudno stworzyć.
Niesamowite głosy hipnotyzują, melodie porywają ciało i duszę do tańca, muzyka onieśmiela i wzbudza coś takiego słowiańskiego siedzącego w cieniu, gdzieś tam w duszy.
Brawo Żywiołak! Czekam na płytę... na dużo płyt!(dla was założyłam ten profil tylko po to żeby napisać recenzje tego dema :>)