Muzyka którą proponuje Alex Cyan powodowała u mnie szybsze bicie serca jakieś piętnaście lat temu. Nie znaczy, że teraz mnie taki rodzaj muzyki nie obchodzi! Nic podobnego - chętnie wsłuchuję się w dzisiejszych wirtuozów gitary. Po prostu moda na podobnego rodzaju dźwięki już przeminęła. Dlatego cieszy mnie fakt, że ktoś ożywia ten gatunek muzyczny.
Co do samego materiału, to trzeba powiedzieć, że pierwsze dwa utwory zapalają jakąś iskierkę w duszy każdego gitarzysty. W kolejnych kompozycjach "Bikers" i "Confusion" wdziera się nieco haosu, by w ostatnich dwóch utworach doczekać się chwili wytchnienia.
Najczęściej słucham Alex'a Cyan'a kiedy stoję przy kuchni i zastanawiam się czy z filetów z kurczaka zrobić kotlety, czy może wkroić to mięso na patelnię z papryką i czerwoną fasolą. Tak czy siak jedzenie wychodzi dobre, a muzyka tego artysty w znaczący sposób poprawia mi trawienie i nastrój.