alternatif progressif gothique goth electrogothic
| | 1 | Intro | | 2:51 |
| | 2 | Universe | | 4:05 |
| | 3 | Otwieram Drzwi | | 4:43 |
| | 4 | Somewhere In Future | | 5:15 |
| | 5 | 2003 | | 3:45 |
| | 6 | Czasami nie warto | | 3:44 |
| | 7 | New Better Existence | | 4:43 |
| | 8 | Space | | 4:39 |
| | 9 | Prophecy | | 4:10 |
| | 10 | TCP | | 4:02 |
| | 11 | Abel | | 5:20 |
| | 12 | To Become One Of Them | | 4:37 |
| | 13 | Photographic | | 5:09 |
| | 14 | Christ Mass | | 5:41 |
| | 15 | Escape | | 2:26 |
Ce texte n'est pas disponible dans votre langue, nous l'affichons donc dans sa langue originale.
A mnie ostatnimi czasy zdominował Holy Death z "The Knight, Death and the Devil", poza tym ciągle czaruje mnie swoją mocną elektroniką Samael "Era One". Dziś jeszcze wróciłem do Thy Worshiper - "Signum", piękna płyta - tak bardzo eklektyczna, ale poprzez to fascynująca oraz do Valinor "It is Night". A jakieś kilka tygodni temu rozwalał mnie najnowszy Ancient Rites - bezwzględnie polecam wszystkim "Rvbicon" - nie mylcie z Piotrem Rubikiem;). No i mam jeszcze swój typ - Gorthaur "New better existence" - elektro gothic, który tak niezmiernie kojarzy mi się nostalgicznie i jednocześnie erotycznie - choć zresztą dla mnie mroczna erotyka to bardzo nostalgiczna, wyimaginowana postać femme fatale;) - zdaje mi się ona przewijać w tej rytmicznej, egzotycznej i jednoześnie przestrzennej muzyce... To "Typy z pod ciemnej gwiazdy" moje przed zakończeniem roku, nie jedyne zresztą... Ale cieszę się, że ciągle są płyty, które potrafią mnie oczarować;)
- fragment postu Arjaman'a z forum.avemetal.com
__________________________________________________________________________
Gotyckie klimaty połączone z electro, czysty wokal i growling.
Zupełny brak skowytu gitar, jedynie przesterowany bas prowadzący melodię w szóstym numerze „Czasami nie warto”. Płytę otwiera „Intro” wprowadzając słuchacza w tajemniczy klimat płyty. Dużo elektroniki, a właściwie ciągle, klawisze. Bardzo przyjemne dla ucha. Drugi kawałek zwie się „Universe”. Tutaj usłyszymy wokalistę, który zaczyna swoją ścieżkę growlingiem, a za chwilę słyszymy jego charakterystyczną barwę naturalnego głosu. Trzeci utwór „Otwieram drzwi” ma już swój czas przesiedziany w zespole i jest bardzo dobrze kojarzony. Powstał bodajże gdy jeszcze w Gorthaur grał gitarzysta Paweł Paszkiewicz.
Następnie w czwartym utworze słyszymy usłyszymy kobieco-anielski głos Elizy, która
wystąpiła na płycie gościnnie. Lecz pełnię jej głosu słychać na piosence „New Better Existence”, gdzie jej głos naprawdę „dotyka”. Pełen wdzięku i czystości. Przyznam się, że po koncercie w pubie AK siedziała mi w głowie piosenka 2003 (szósty numer na płycie). To pewnie dlatego, że utwór ten posiada niesamowicie melodyjny refren, pomimo, że wokalista nie śpiewa czystym głosem. Piosenka naprawdę dobrze wyważona. Kolejna to tytułowa „New Belter Existence”, jako ósma – „Space” (Instrumentalna), dziewiąta - „Prophecy”,
dziesiąta – „TCP” wolniejsza piosenka również z dodatkiem kobiecego wokalu, jedenasta - Abel
dwunasta – „To become one of them” gdzie po raz ostatni śpiewa Eliza,
trzynasta - „Photographic” czyli cover zespołu Depeche Mode,
czternasta – „Christ Mass” oraz piętnasta – „Escape” jako idealna nazwa na outro i zamknięcie płyty.
Zabrakło mi tylko jednej piosenki… Na pewno wiecie o jaką mi chodzi. Mianowicie jest to „Przywołuję”. No ale jeśli chodzi o płytę to jest naprawdę obfita i solidnie wykonana.
Czekamy aż jakaś produkcja weźmie ją pod swoje skrzydła i puści w sprzedaż po całej Polsce, Europie, dookoła Ziemi.
Ocena: 9/10
Pozdrawiam.
Elvis Cox

| Genre | Gothic | ||||||||||||||
| Sortie | 19 septembre 2008 | ||||||||||||||
| |||||||||||||||
Copiez et collez ce code HTML sur votre blog :