Od pierwszych dźwięków wiedziałem, że mogę się spodziewać czegoś dobrego ;>
I nie myliłem się.
Album jest super, świetne brzmienie, ciekawe aranżacje. Profesjonalne podejście.
Mimo, że rockowe klimaty są dla mnie za lekkie, album wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
Dlaczego ta muzyka kojarzy mi się z Guns'n'Roses? ;>
Obiektywnie stwierdzam, że album jest zajebisty ;)
Pozostaje tylko życzyć powodzenia i.. tak trzymać!
Massive and kickin' rock, with great playing and vocals. The mix is good, and the band has a definite sound of their own. This is a sweet little EP or demo and for 4 songs it kicks much! I like it a lot.
Moje gratulacje, świetny heavy metal, słuchając pierwszego kawałku moje skojarzenie z zespołem ac/dc uwielbiam ten gatunek i miło mi ze Polacy dotrzymują tępa zagranicznym zespołom, dłużnej słuchając coraz bardziej mi się podoba wasza twórczość. Moje życie to rock,towarzyszy mi w domu, samochodzie a teraz i wy mi będziecie towarzyszyć w aucie. Pozdrawiam
Nie jestem dobry w recenzjach, ale postaram się w kilku słowach streścić jakie wrażenie mam po przesłuchaniu albumu.
Na początek rozpoczynająca piosenka "Journey" daje ostrego kopa -i tak trzymać chłopaki. Tytuł wskazuje na podróż i idealnie pasuje klimatycznie pozytywne fluidy nasączają każdą sekundę kawałka.Gratuluje przewodniego riffu pasuje idealnie z wokalem (jak to kolega wyżej określił)podobnego Do Axl'a -czasami mam wrażenie, że jest też szczypta Bruce Dickinson'a ale może mi się wydaje ;).
Drugi na albumie utwór "Loneliness" to lekki oddech dla słuchacza- wprowadzająca gitara akustyczna i solówka zwiastuje spokojniejszy kawałek.Chwilowy oddech i z mniejszym pazurkiem słychać przesterowana gitarę. Wokal nadal na dobrym poziomie mimo zmniejszenia "rażenia".Gdybym miał interpretować album po pierwszym kawałku sugerującym podróż to ten jakby opowiadający o samotnej podróży w życiu.Gitara solowa idealnie również dopasowana do tematu piosenki tam gdzie ma być daje do popisu-nie za dużo nie za mało dzięki czemu kawałek nie nudzi się zbyt szybko.
Pora na pozycje trzecią "Wasted". I kontynuowanie poprzedniego tematu tu już zaczyna się mocniej, ale to jakby taka pośrednia między pierwszą a drugą pozycja na albumie. Pierwsze co rzuca się na uszy to refren gdzie słychać "chórki" pozostałych członków zespołu :).Pomysł idealny każdy kawałek to jakieś zróżnicowanie.Ciągnąc dalej interpretacje kawałka "zmarnowany" dopisałbym o odkryciu że podróż(w której uczestniczy podmiot liryczny) jednak zalicza się do zmarnowanych :).
Zamykającym kawałkiem "On the Egde" zespół uracza nas świetnym wstępem- takim epickim motywem bym napisał ;]. Kawałek wręcz idealny na zamkniecie płyty- gratuluje wyboru kolejności. Czuć mroczność kawałka w riffach i w wokalu- może nie najmroczniejsza jaka słyszałem, ale można wychwycić klimat utworu. Kończąc interpretacje osobista "na krawędzi" przychodzi mi namyśl sytuacja gdzie po nieudanej "podróży" każdy staje na takiej osobistej "krawędzi".
I tym optymistycznym akcentem kończę mini recenzje pozdrawiam artystów z "Black&White" i życze samych inspiracji na kolejne albumy.
| Genre | Hard Rock | ||||||||||||||
| Sortie | 31 mars 2009 | ||||||||||||||
| Publication | 31 mars 2009 | ||||||||||||||
| |||||||||||||||
Copiez et collez ce code HTML sur votre blog :
![]() | Vous citez le nom de l'artiste |
![]() | Vous n'en effectuez aucune utilisation commerciale |
![]() | Vous n'effectuez aucune modification, adaptation ou travail dérivé |












