Administrateur des artistes : Rezydent S & Garaż Bogiego
Technicien des artistes : Rezydent S & Garaż Bogiego RS&GB
Site web : http://toller-rsgb.blogspot.com/
Date d'inscription : 18 décembre 2006
Fajne wakacyjne klimaty, nieźli wokaliści (także ci z innych scen), orientalne motywy i smaczki, no i wycinająca niczym skalpelem gitara pana ordynatora. Przy każdym kolejnym odsłuchu Cinema zyskuje. No i powtórzę się: tak jak w przypadku Miłości - album jest krótki i można go słuchać na okrągło.
Już pytam - czy to będzie film długometrażowy?
Czy w utworze Around The World In 80 Days padają słowa GUMBAS SINIEJE? Słyszałem, że na Kujawach dresów czy karków nazywa się gumbasami:))
dzięki tej muzyce niejeden film nabrałby blasku
Czlowiek, ktory otrzymal Birthday na urodziny musi byc szczesliwym. Only Guitar jest jak panorama wielkiego miasta widziana z wiezowca. Why brzmi jak rozmowa z Bogiem, a Tense jawi sie mrocznym majestatem.
To takie mialem skojarzenia sluchajac po raz ktorys.
Znakomita różnorodna płyta, a to że jest krótka sprzyja słuchaniu na okrągło!
Czy na Jamendo jest klasyfikacja najpopularniejszych utworów? IDOL uplasowałby się w ścisłej czołówce hitów!
Wciągająca rzecz - słucham drugi raz i SZPITAL podoba mi się już o 2 oczka bardziej!
Zaczyna się Larsem Von Trierem, ale potem robi się z tego niezła muzyka imprezowa nie tylko do słuchania. Gdyby Jerzy Gruza kręcil DZIĘCIOŁA 30 LAT PÓŹNIEJ, mógłby śmiało sięgnąć po MUZYKĘ. Już widzę w lunecie party...
Jest tu wbrew pozorom dużo urozmaicenia, jest kilka perełek, m.in. tytułowy utwór. Ten i parę innych fragmentów wskazuje, że na tej płycie tak do końca to wesoło nie jest. Choć mnie to cieszy. A poza tym, podoba mi się szpitalne spojrzenie na zabawę muzyką. Minusik za niektóre zbyt przegadane momenty.