Date d'inscription : 20 novembre 2007
No cóż. Kiedy przeczytałem przy nazwisku Allen drugie nazwisko w nawiasie - nie wierzyłem, że p. Pieculewicz rzeczywiście publikuje tu swoją twórczość. A tu - proszę. Dla mnie jego płyta "meksykański symbol szczęścia" była taką małą biblią dobrej gitary. Opublikowanym płytom też do szczęścia dużo nie brakuje. Doskonałe aranżacje, realizacja, świetnie (soczyście, perliście) brzmiąca gitara, zagrane po prostu tak jak trzeba - do bólu precyzyjnie, na czas, bez zbędnych nieprzemyślanych nutek. Dla mnie pierwsza klasa.
Po wysłuchanniu obydwu płytek R.P. na Jamendo mam tylko jedną uwagę - znowu będę porównywał do "Meksykańskiego..." Otóż przydało by się nieco zróżnicować repertuar - utwory brzmią trochę jednolicie stylistycznie. W "Meksykańskim ..." jest i gitara akustyczna, jest ballada. Rzumiem że p. Robert publikuje tu starszą twórczość, liczę, że pojawią sie też nowe nagrania. Pozdrawiam i trochę zazdroszcze talentu.