Ambientowe nieco mroczne senne kompozycje z delikatnie wplecionymi chórkami tworzą iście "gotycki"klimat.
Oszczędne watki fortepianowe sa dopełnieniem utworów które w większości jednak od początku do końca pozostają senne,i każą wyczekiwać zdarzenia które jednak...nie nadejdzie.
Słuchając tej płyty ma się bowiem do końca nadzieję,że spokojne podniosłe tło ambientowe zostanie przerwane nagle przez mocniejsze uderzenie rytmu czy inną zmianę.
Kompozycję nie ewoluują jednak co nie ujmuje albumowi minimalistycznego piękna.
Album może się trochę kojarzyć z wczesnym Delerium bo i tu po opisanym wcześniej "wyczekiwaniu i ogólnej atmosferze wyczekiwania,nie jesteśmy zawiedzeni...
Odbyliśmy bowiem wspaniała podróż do wnętrza własnej świadomości i wyobrażeń...