Co tu dużo pisać, wspaniale skomponowane utwory, w których każdy dźwięk jest dokładnie na swoim miejscu, wszystko ze sobą współgra. Ta gitara... Naprawdę warto!
Oto jedna z moich perełek na Jamendo. Fantastyczne wykonanie, przyjemny podkład (gitara i skrzypce świetnie ze sobą współgrają), głos wpadający w ucho - i do tego to uczucie spokoju, kiedy się słucha "Wake up"... To jest to, co lubię! Gdybym miał wskazać na konkretny kawałek, który lubię najbardziej, wybrałbym chyba "Rain rain" - ale prawda jest taka, że nie ma tam ani jednej piosenki, którą musiałbym omijać, wszystkie słucha się z najwyższą przyjemnością. Polecam każdemu - spróbujcie, a z pewnością wielu z was się ze mną zgodzi :)
Muzyka byłaby przyjemna, gdyby nie to, że tak nuży... Dla mnie nie wnosi nic nowego oprócz monotonii. Doceniam jednak to, że są to utwory akustyczne, a nie elektroniczne.
Muzyka bardzo dobrej jakości, zarówno pod względem estetycznym, jak i technicznym. Przyznam jednak, że nie przypadło mi do gustu, zwłaszcza głos wokalisty... Jak jednak widać po innych komentarzach - podobać się może, więc warto chociaż spróbować.
Osobiście wolę muzykę z projektu Frozen Silence tego samego twórcy. Tam więcej jest życia, mniej dźwięków elektronicznych i jakby więcej pasji...
Osobiście lubię muzykę instrumentalną i relaksacyjną (czy ambient - jak kto woli), ale ta nie wydaje mi się szczególna, bardziej usypia czy otępia niż uspokaja... Poza tym zbyt wiele w niej elektroniki (tej nieprzyjemnej) jak na mój gust. Na Jamendo jest wiele innych, lepszych tego typu albumów. Ale co kto woli.
Jak na Jamendo, to rzeczywiście dobry album. Tylko ten głos jakoś nie przypadł mi do gustu... Ale być może to rzeczywiście jest od niego uzależnione. Może komuś się spodoba. W każdym razie - warto spróbować.