Witam,
Skusiłem się wyłącznie z uwagi na pochlebne komentarze innych użytkowników, nawet tych spoza naszego kraju! Potrzebowałem troche czasu aby muzyka do mnie dotarła, może za trzecim odsłuchaniem nabrałem dopiero o tym opinii i zaczęło mi się podobać.
Sueno - 10/10
Nie mam temu kawałkowi nic do zarzucenia, bardzo miło się słucha i kompozycja jest trafiona. "Nawet kiedy śpię oczy w moim śnie śmieją się" - bardzo przyjemny tekst.
Spine - 2/10
Kawałek najgorszy na całym albumie, może dlatego że połączenie takiego rapowania przy dźwiękach hard rocka uważam za kiepskie. Tłumaczę to jedynie tytułem, który jest jednakowy z nazwą zespołu, więc można tam sobie poeksperymentować.
Nieważne - 9/10
Ładny wolny wstęp i ogólnie ciekawy utwór z dobrymi tekstami i chwytliwym refrenem.
Cisza - 7/10
Takie połączenie rocka z hh 'jeszcze' mi odpowiada, kojarzy mi się to z jakimś innym (znanym) zespołem ale za nic nie mogę sobie przypomnieć jego nazwy. Podoba mi się, z jednym wyjątkiem...
tekst "póki nie zaznałem prawdziwej miłości, co sprawi że nie bolą nawet złamane kości" jest wg mnie trochę zbyt kiczowaty, chyba że miało być zabawnie.
Ja - 5/10
W tym kawałku kompozycyjnie coś mi nie pasuje, nie mogę złapać klimatu. Więc potraktujcie to jako brak oceny.
Do wokalisty: naprawdę świetny głos i bardzo dobrze wychodzi Ci metalowy śpiewo-krzyk, w rapowaniu też jest nieźle tylko że ja wielkum fanem hh nie jestem, stąd moja niechęć do takich praktyk.
Generalnie jakby ta muzyka brzmiała jak pierwszy kawałek było by idealnie. Mimo wszystko muzyczna różnorodność zapewni Wam większą ilość fanów, bo każdemu może spodobać się co innego.
Dołączam do grona fanów Spine, a zespołowi życzę owocnej kariery!
Pozdrawiam