W tym albumie zwróciło moją uwagę to, że bardzo umiejętnie Łączysz klasyczne i nowoczesne brzmienia. Cieszy mnie spora ilość partii fortepianu, bo bardzo lubię brzmienie tego instrumentu. Jednak najciekawsze jest to, że potrafisz umiejętnie spleść linię melodyczną, graną na fortepianie, z bardzo awangardowym, elektronicznym tłem, widać to szczególnie w utworze "Hello from planet Earth". Najbardziej przykuwa moją uwagę utwór "Destination Mars", błyszczy w tym utworze sekcja instrumentów perkusyjnych. Doskonałym zamknięciem płyty jest zestawienie w parę dynamicznego "Phoenix recon" z bardziej stonowanym "Return".
Biorąc pod uwagę tytuł, nie sposób oprzeć się pokusie skonfrontowania "Red Planet" z "Mars Global Inspiration". MGI wydaje się bardziej patetyczny, ale mimo to jest łatwiejszy w słuchaniu, RP ma zdecydowanie bardziej nowoczesne, niejednokrotnie ostre brzmienia, momentami niektóre utwory wydają się przeciążone, takie fragmenty są w drugiej połowie "Destination Mars" i "Hello from planet Earth". Może dlatego nad "Red Planet" przedkładam Twój poprzedni album, "...and life goes on", też przecież nie najłatwiejszy. Co by jednak nie mówić, "Red Planet" to bardzo dobry album. Raz na jakiś czas podczas podróży na Marsa można doznać przeciążenia ;) Pozdrawiam serdecznie