Czegoś takiego po prostu jeszcze nie słyszałem. Album jest naprawdę ciekawy. Po pierwszym zetknięciu wydał mi się dziwny. "Odłożyłem" go z powrotem na "półkę". Ale po jakimś czasie patrzę jeszcze raz - myślę - coś musi być w tej muzyce, skoro stoi na Jamendo tak wysoko. I jak postanowiłem przesłuchać cały album, zmieniłem zdanie. Album jest nie tyle dziwny, co oryginalny.
A zagrane genialnie. Z pomysłem. To nie jest prosta muzyka, gdzie jest zwrotka, refren i ewentualnie jakaś solówka. To jest po prostu świetna kompozycja. Ciekawa, złożona muzyka. Polecam wszystkim - warto ten album przesłuchać - ale cały, a nie kawałek pierwszej piosenki.
I jedna rzecz, która mnie szczególnie zaciekawiła - Jeden z motywów z piosenki "The Dreamer's Overture" pojawia się jeszcze w kilku innych piosenkach na albumie - w każdej z nich zagrany troszkę inaczej. Naprawdę super.