Połącz się ze swoim kontem na Facebook
Luminous Flesh Giants (LFG) - Duma i upadek
Duma i upadek

Luminous Flesh Giants (LFG) 

Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
Dodaj do ulubionych
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
 

metal instrumental rock progressive prog polish progmetal polnisch zajebiste free

 

11 utworów
69:08
Odtwórz
1 Wyprawa do reszty Świata
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
8:13
Odtwórz
2 Pośpiech
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
3:58
Odtwórz
3 Moment bezwładności
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
5:20
Odtwórz
4 Anekumana
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
7:13
Odtwórz
5 Instytut B.
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
4:54
Odtwórz
6 Zima na Słońcu
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
7:25
Odtwórz
7 Mgła
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
6:13
Odtwórz
8 Głęboki sen
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
5:36
Odtwórz
9 Horyzont zdarzeń
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
6:23
Odtwórz
10 Upadek
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
6:29
Odtwórz
11 Znieczulające działanie codzienności
 
Pobierz
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitterze
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
7:24
 

Opis

 

Luminous Flesh Giants

to projekt muzyczny z aspiracjami do miana zespołu.


Obecnie LFG tworzą:
Arek Kaczmarek - gitara
Marek Jerchewicz - bas
Sebastian Górski - bębny

"Duma i upadek" to zbiór utworów z okresu 2000-2004r.
Po licznych trudnościach z wokalistami i klawiszowcami
materiał zarejestrowano między 2004-2006r. w wersji instrumentalnej.
Jedyny utwór pierwotnie instrumentalny to "Horyzont zdarzeń".

 



Recenzje

1  2    »    
Sortuj według
 
 
28.01.07

Muzyka bardzo się wyróżnia w porównaniu z tym co do tej pory znalazłem na Jamendo. Fajny progresywny rock/metal. Brak wokalisty to dla mnie duży plus. W zasadzie to wokalista odrzuca mnie od Theriona czy Dream Theater. Po prostu aby śpiewać trzeba się na prawdę na tym znać... i mieć dobry instrument.
Muzycy na tym albumie nie tylko udowadniają, że mają jedno i drugie ale jeszcze mają coś ciekawego do przekazania. A przekaz jest bardzo fajny, soczysty. Można zamknąć oczy i odlecieć... chyba najbardziej poza Horyzont Zdarzeń! Jeżeli przypadkiem to czytają muzycy... to gorąco namawiam ich na instumentalne jazdy właśnie w tym kierunku.

Co do brzmienia, to jak na pierwszy album jest niezłe. Brakuje mi trochę oczywiście... jakby za dużo środka za mało boków ale... jeszcze jedna taka płyta porządnie zmiksowana z większą przestrzenią, z większą górą na gitarze, z bardziej słyszalną sekcją i... naprawdę przełomowy materiał.

Gorąco kibicuję.

PS. Pierwszy materiał który "zmusił" ;) mnie do wyrażenia podziwu :)
PPS. Aż przyjemnie się programuje... A jak zamknę oczy to aż mam ochotę odkurzyć gitarę i trochę pograć...

29.01.07

gorąco polecam wszystkim wspaniałe brzmienie dobry rock-metal co jeszcze można dodać trzeba tego posłuchać i od razu się zrozumie.Czekam na więcej takich albumów.

09.03.07

Świetnie wykonany album, podoba mi się że w zasadzie nie słyszę w kółko powtarzających się wyrazów (zwykle mylnie nazywanych słowami piosenki ;))

Jakoś gadanie przy tej muzyce nie pasuje, a wykonawcy w tym wypadku widać doskonale to czują!

Nie daje pełnej oceny - chociaż brzmienie mi się podoba - to nie uzależnia i "już gdzieś to słyszałem" ;)

06.02.07

Właśnie za takie perełki uwielbiam Jamendo. Album rzeczony jest nieprzeciętny, najkrócej rzeczy ujmując.

Choć trudno jest mi oceniać warsztat, nie mając przygotowania muzycznego - z pewnością mogę jednak wypowiedzieć się na temat wrażenia, jakie album na mnie wywarł. A jest ono wielkie. Wokal jest tu całkiem zbędny - autorzy wyśmienicie radzą sobie z opowiadaniem historii bez użycia choćby słowa, za pomocą muzyki samej, języka uniwersalnego. Album jest zatem jak dobrze napisana książka, po prostu wciąga odbiorcę i całkowicie angażuje wyobraźnię, zabierając w podróż wykraczającą poza codzienność, chciałoby się powiedzieć, choć nie do końca od niej oderwaną. Taki spacerek pomiędzy jawą a snem.

Szczególnie polecam "Wyprawę do reszty świata" i "Znieczulające działanie codzienności" - kawałki monumentalne miejscami i bogate w całości.

Następnym razem życzyłbym sobie więcej rozmachu w kreowaniu nowych światów ;). Wspomnianej przez Przedmówcę przestrzeni - nawet poza Horyzontem zdarzeń...

Tak na marginesie - okładka, pomimo swej prostoty (choć może to właśnie dzięki niej) jest rzeczywiście intrygująca. Kojarzy mi się właśnie z takim spoglądaniem poprzez horyzont zdarzeń, za granicę rzeczywistości.

"...czego sobie i Państwu życzę." A Twórcom weny ;).

06.02.10

Znakomite granie. Może to i lepiej, że wokal się nie nagrał - kawałki w takim właśnie składzie miażdżą. Kompozycje bardzo dopracowane, słychać ogromną muzyczną erudycję i pomysłowość, przemyślane brzmienie. Dla mnie bomba. Polecam fanom Liquid Tension Experiment, choć w LFG jest więcej muzyki niż sportu. Świetna płyta.

03.09.09

Mówią, że na Słoń­cu nie ma zimy. Ale gdyby była, uwa­żam, że brzmia­ła­by po­dob­nie jak z płyty „Duma i upa­dek” byd­go­skie­go trio Lu­mi­no­us Flesh Gi­gants. Ta spo­koj­na, me­lo­dyj­na kom­po­zy­cja szcze­gól­nie wy­róż­nia się na tle po­zo­sta­łych dzie­się­ciu pro­gre­syw­nych utwo­rów al­bu­mu i w moim prze­ko­na­niu jest jego nu­me­rem jeden. Album za­chę­ca do słu­cha­nia czy­sto­ścią brzmie­nia i kom­po­zy­cji, nie­ba­nal­nym mu­zycz­nym prze­ka­zem i ener­gią, która z pew­no­ścią po­ru­szy­ła­by tłumy na kon­cer­tach. Jest da­le­ki od cha­osu, grzmo­tów i gi­ta­ro­we­go łu­pa­nia. Prze­ciw­nie, bar­dzo spój­ny, ni­czym do­brze skon­stru­owa­na fa­bu­ła, wcią­ga jak świet­na książ­ka – książ­ka bez słów. „Duma i upa­dek” za­bie­ra słu­cha­cza w roc­ko­wą, in­stru­men­tal­ną po­dróż, nie­mal za ho­ry­zont zda­rzeń. Miej­sca­mi ta po­dróż może wy­da­wać się przy­dłu­ga (pra­wie sie­dem­dzie­siąt minut), może warto by­ło­by zre­zy­gno­wać z nie­któ­rych par­tii. Mimo wszyst­ko, jest warta po­świę­co­ne­go czasu i, jak po­wie­dział mój zna­jo­my po usły­sze­niu pierw­szych tak­tów, fajna.

Publikacja: numer 29 Podaj Dalej, http://podaj-dalej.info/node/495

16.08.09

Super brzmienie, sama przyjemność ze słuchania. Jestem bardzo ciekawy materiału z wokalem - może będzie jeszcze lepiej ...

16.05.09

Ciężko się tu czegokolwiek doczepić.
Zgadzam się z pochlebstwami poprzedników - album jest świetny.
Poza oceną ogólną razi mnie "mocna inspiracja" Dream Theater. Momentami mam wrażenie, że riffy są wprost zerżnięte (chyba, że mam jakieś urojenia).
Mimo wszystko, świetna robota, oby tak dalej.

14.03.09

Masz wiele pomyslów .... napisz do nas (adres mail na stronie radia) Pamietaj, ze kazda, nawet ta najdalsza wyprawa, zawsze zaczyna
sie od pierwszego kroku. Masz ochote go zrobic? Zapraszam www.radio-aspekt.de
Pozdrawiam Iza E.

 

1   |   2      »      
 

Informacje o albumie

POL
Gatunek metal, rock progresywny
Publikacja 26 stycznia 2007
Odsłuchania 18240 Pobrania 3853
Ulubione 161 Listy odtwarzania 60    
Recenzje 26 Średnia ocena 8.8/10

Ten widget na mój blog


Skopiuj i wklej ten kod HTML na twój blog :



Twoje prawa do tego albumu

(cc)
Możesz kopiować, rozpowszechniać, reklamować oraz wykonywać ten album, dopóki:
 
  • Podajesz autorstwo artysty
  • Nie używasz tego albumu w celach komercyjnych
  • Rozpowszechniasz wszystkie swoje prace pochodne na tej samej licencji
Jamendo Pro

Dodany do list odtwarzania

 
OdtwórzOdtwórz
43 utworów
OdtwórzOdtwórz
588 utworów
OdtwórzOdtwórz
16 utworów
OdtwórzOdtwórz
3 utworów
OdtwórzOdtwórz
56 utworów