Luminous Flesh Giants (LFG) - Duma i upadek
Duma i upadek

Luminous Flesh Giants (LFG)

Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
Dodaj do ulubionych
 

metal rock instrumental postrock heavymetal progressive polish progmetal zajebiste polnisch

 

11 utworów
69:08
Odtwórz
1 Wyprawa do reszty Świata
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
8:13
Odtwórz
2 Pośpiech
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
3:58
Odtwórz
3 Moment bezwładności
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
5:20
Odtwórz
4 Anekumana
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
7:13
Odtwórz
5 Instytut B.
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
4:54
Odtwórz
6 Zima na Słońcu
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
7:25
Odtwórz
7 Mgła
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
6:13
Odtwórz
8 Głęboki sen
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
5:36
Odtwórz
9 Horyzont zdarzeń
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
6:23
Odtwórz
10 Upadek
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
6:29
Odtwórz
11 Znieczulające działanie codzienności
 
Pobierz
Poleć
Dodaj do listy odtwarzania
 
7:24
 

Opis

 

Luminous Flesh Giants

to projekt muzyczny z aspiracjami do miana zespołu.


Obecnie LFG tworzą:
Arek Kaczmarek - gitara
Marek Jerchewicz - bas
Sebastian Górski - bębny

"Duma i upadek" to zbiór utworów z okresu 2000-2004r.
Po licznych trudnościach z wokalistami i klawiszowcami
materiał zarejestrowano między 2004-2006r. w wersji instrumentalnej.
Jedyny utwór pierwotnie instrumentalny to "Horyzont zdarzeń".
 



Recenzje

1  2    »    
Sortuj według
 
28.01.07

Muzyka bardzo się wyróżnia w porównaniu z tym co do tej pory znalazłem na Jamendo. Fajny progresywny rock/metal. Brak wokalisty to dla mnie duży plus. W zasadzie to wokalista odrzuca mnie od Theriona czy Dream Theater. Po prostu aby śpiewać trzeba się na prawdę na tym znać... i mieć dobry instrument.
Muzycy na tym albumie nie tylko udowadniają, że mają jedno i drugie ale jeszcze mają coś ciekawego do przekazania. A przekaz jest bardzo fajny, soczysty. Można zamknąć oczy i odlecieć... chyba najbardziej poza Horyzont Zdarzeń! Jeżeli przypadkiem to czytają muzycy... to gorąco namawiam ich na instumentalne jazdy właśnie w tym kierunku.

Co do brzmienia, to jak na pierwszy album jest niezłe. Brakuje mi trochę oczywiście... jakby za dużo środka za mało boków ale... jeszcze jedna taka płyta porządnie zmiksowana z większą przestrzenią, z większą górą na gitarze, z bardziej słyszalną sekcją i... naprawdę przełomowy materiał.

Gorąco kibicuję.

PS. Pierwszy materiał który "zmusił" ;) mnie do wyrażenia podziwu :)
PPS. Aż przyjemnie się programuje... A jak zamknę oczy to aż mam ochotę odkurzyć gitarę i trochę pograć...

29.01.07

gorąco polecam wszystkim wspaniałe brzmienie dobry rock-metal co jeszcze można dodać trzeba tego posłuchać i od razu się zrozumie.Czekam na więcej takich albumów.

09.03.07

Świetnie wykonany album, podoba mi się że w zasadzie nie słyszę w kółko powtarzających się wyrazów (zwykle mylnie nazywanych słowami piosenki ;))

Jakoś gadanie przy tej muzyce nie pasuje, a wykonawcy w tym wypadku widać doskonale to czują!

Nie daje pełnej oceny - chociaż brzmienie mi się podoba - to nie uzależnia i "już gdzieś to słyszałem" ;)

06.02.07

Właśnie za takie perełki uwielbiam Jamendo. Album rzeczony jest nieprzeciętny, najkrócej rzeczy ujmując.

Choć trudno jest mi oceniać warsztat, nie mając przygotowania muzycznego - z pewnością mogę jednak wypowiedzieć się na temat wrażenia, jakie album na mnie wywarł. A jest ono wielkie. Wokal jest tu całkiem zbędny - autorzy wyśmienicie radzą sobie z opowiadaniem historii bez użycia choćby słowa, za pomocą muzyki samej, języka uniwersalnego. Album jest zatem jak dobrze napisana książka, po prostu wciąga odbiorcę i całkowicie angażuje wyobraźnię, zabierając w podróż wykraczającą poza codzienność, chciałoby się powiedzieć, choć nie do końca od niej oderwaną. Taki spacerek pomiędzy jawą a snem.

Szczególnie polecam "Wyprawę do reszty świata" i "Znieczulające działanie codzienności" - kawałki monumentalne miejscami i bogate w całości.

Następnym razem życzyłbym sobie więcej rozmachu w kreowaniu nowych światów ;). Wspomnianej przez Przedmówcę przestrzeni - nawet poza Horyzontem zdarzeń...

Tak na marginesie - okładka, pomimo swej prostoty (choć może to właśnie dzięki niej) jest rzeczywiście intrygująca. Kojarzy mi się właśnie z takim spoglądaniem poprzez horyzont zdarzeń, za granicę rzeczywistości.

"...czego sobie i Państwu życzę." A Twórcom weny ;).

16.05.09

Ciężko się tu czegokolwiek doczepić.
Zgadzam się z pochlebstwami poprzedników - album jest świetny.
Poza oceną ogólną razi mnie "mocna inspiracja" Dream Theater. Momentami mam wrażenie, że riffy są wprost zerżnięte (chyba, że mam jakieś urojenia).
Mimo wszystko, świetna robota, oby tak dalej.

14.03.09

Masz wiele pomyslów .... napisz do nas (adres mail na stronie radia) Pamietaj, ze kazda, nawet ta najdalsza wyprawa, zawsze zaczyna
sie od pierwszego kroku. Masz ochote go zrobic? Zapraszam www.radio-aspekt.de
Pozdrawiam Iza E.

20.09.08

miłe zaskoczenie...:) spodziewałem się że usłyszę tu totalny chaos i grzmot.... z dzikim wokalem niczym z piekielnych czeluści a tu... muzyka przemyślana, spójna, pełna emocji i energetyczna ...może i ciut brakuje mi klawiszy...ale to nie takie istotne nawet pokusił bym się mówiąc iż album bez wokalu brzmi doskonale i nie wiem czy wokal wniósłby do całości coś "dobrego" takie brzmienie, jest baaardzo "świeże" nie ma w naszym kraju kapeli która gra ostro i bez wokalu:) czekam na dalsze utwory:)

i dlatego oczywiście wystawiam 10 ];)

dodatkowy atut to narodowość wykonawców ];)

22.01.08

Pisałem kiedyś o małych zaniedbaniach z mojej strony względem nieco starszych wydań płyt na Jamendo. Dzisiaj pragnę zamknąć listę tych niedociągnięć polskim zespołem Luminous Flesh Giants – proponowana płyta nosi tytuł „Duma i Upadek”.
Czym jest muzyka tej bydgoskiej formacji? Słyszeliście kiedyś Rush bądź Dream Theater? Wrzućcie te składniki do miksera i nastawcie uszu! Z głośników wyleje się gęsty gitarowy sok o mocnym progresywnym zabarwieniu. LFG nudzie mówi zdecydowane NIE! Łamańce rytmiczne i klimaty rodem z „Test for Echo” przeplatane zmieniającym się metrum, zaklinają słuchacza na bez mała w siedemdziesięciominutowy sen/bajkę. Gdybym miał się pokusić o wskazanie najlepszej kompozycji to obawiam się, że zajęłoby mi to sporo czasu, a ja i tak nie potrafiłbym zdecydować się na konkretną kompozycję – to zresztą zaleta kapel tego gatunku. Tutaj nie ma wyjątku.
Zadałem sobie pytanie, co można byłoby zmienić w tym materiale? Moja intuicja podpowiada mi, że genialnym sposobem na wyrażenie wszystkiego jest tekst – dobry wokal plus mądre teksty połączone z tą muzyką, położyłyby większą część muzycznego świata na glebę.
Podsumowanie – abecadło progresywnego grania z ciekawymi pomysłami i nienaganną techniką – mądre i zdecydowane kompozycje.
I jeszcze jedno – odwiedziłem dzisiaj stronę LFG – zapowiada się kolejny krążek – czekam z niecierpliwością.
Tą recenzję można przeczytać również na www.muzykomani.pl

 

1   |   2      »      
 

Informacje o albumie

POL
Gatunek metal, rock progresywny
Publikacja 26 stycznia 2007
Odsłuchania 16820 Pobrania 3745
Ulubione 148 Listy odtwarzania 58    
Recenzje 23 Średnia ocena 8.7/10

Ten widget na mój blog


Skopiuj i wklej ten kod HTML na twój blog :



Twoje prawa do tego albumu

(cc)
Możesz kopiować, rozpowszechniać, reklamować oraz wykonywać ten album, dopóki:
 
  • Podajesz autorstwo artysty
  • Nie używasz tego albumu w celach komercyjnych
  • Rozpowszechniasz wszystkie swoje prace pochodne na tej samej licencji
Jamendo Pro

Dodany do list odtwarzania

 
OdtwórzOdtwórz
624 utworów
OdtwórzOdtwórz
16 utworów
OdtwórzOdtwórz
4007 utworów
OdtwórzOdtwórz
3 utworów
OdtwórzOdtwórz
56 utworów