Dobrze poskładane kawałki z przyjemnym dziewczęco-kobiecym głosem (to zapewne ze względu na wiek wokalistki). Bardzo udane mini-chórki, w których chciałoby się jeszcze co jakiś czas usłyszeć męski prawie-podprogowy mruk na okrasę ;) Odbieram tą muzykę jako troszeczkę senną, marzycielską i tak sobie myślę, czy nie lepiej byłoby skręcić jeszcze wyraźniej w tym kierunku - "rozmydlić" co się da, włącznie ze śpiewem (muszę przyznać, że dla mnie słowa nie mają większego znaczenia, liczy się głównie forma).
Myślę, że najgorsze co mogłoby się teraz przytrafić zespołowi, to wydanie albumu w profesjonalnej wytwórni, bo nie da się ukryć, że z tego materiału można by sklecić całkiem niezłą komercję. Wybaczcie, ale tego wam właśnie nie życzę :D
Pozdrawiam autorów :)