pl
Samplastik - Ryba psuje się od wargi
Teksty
Wdech wydech wdech wydech wydech wdech
Połykam powietrze, mógłbym ale nie chce
Defekt za defektem, może będzie pięknie
Chociaż wcale nie wiem co jest za zakrętem
Kisze frędzla towarzysko dzisiaj raczej nędza
Dupa się sama do krzesła dokręca
Ze sobą gadam - bo mam w sobie brata
Ale to trochę tak jak dyskusja o dogmatach

Epicentrum obłędu zorientowane wewnątrz
Ciemność, ja teraz tylko widzę ciemność
Zmieniam orbitę na tą bliższą ciału
Chyba już siłę całkiem ze mnie wypłukało
Mało rozumiem i mniej z każdą chwilą
Z samego dna coraz trudniej mi wypłynąć
Do świtu jeszcze ponad pięć tysięcy sekund
Czekam na następną dostawę tlenu

Czemu wpadam w poślizg na każdym zakręcie?
Nie będzie, nic już więcej nie będzie


Powrót do albumu
 

Informacje o albumie

POL
Gatunek Hip-Hop, Reggae
Publikacja 08 października 2007
Odsłuchania 7324 Pobrania 722
Ulubione 36 Listy odtwarzania 14    
Recenzje 7 Średnia ocena 7.8/10

Ten widget na mój blog



Skopiuj i wklej ten kod HTML na twój blog

Wersja Myspace



Dodany do list odtwarzania

 
OdtwórzOdtwórz
153 utworów
OdtwórzOdtwórz
22 utworów
OdtwórzOdtwórz
65 utworów
OdtwórzOdtwórz
39 utworów
OdtwórzOdtwórz
01
19 utworów
OdtwórzOdtwórz
Rap
19 utworów
OdtwórzOdtwórz
19 utworów
OdtwórzOdtwórz
30 utworów