Nowy Tomyśl ( PO ) - Polska
Strona WWW : http://fm.tuba.pl/
Rejestracja : 02 marca 2007
Oczarowałeś mnie tym albumem. Utwór "Lost Diva" porwał mnie w zupełności. Niemniej przyklaskuję się do opinii, że przydałby się lepszy mastering. Co do samej muzyki nieco za dużo nakładających się padów.
W moim mniemaniu całość stawia Cię na wysokiej pozycji wśród polskich melodystów elmuzyki.
Świetna realizacja, instrumenty dęte w połączeniu z chórem tworzą niepowtarzalny klimat, w pierwszych sekundach aż mnie dreszcz przeszedł. Na parę chwil przeniosłem się w czasy Bena Hura, zostałem gladiatorem i stoczyłem niejedną walkę ;) Tłum rzecz jasna wiwatował, fanfary podkreślały wzniosłość chwili... ale potem album skończył się, więc dla podtrzymania nastroju wysłuchałem go jeszcze parę razy. Karramba, kawał dobrej roboty, rzecz zrobiona ze smakiem, od dzisiejszego dnia to mój ulubiony album. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
Genialne smyczki. Wyrazy podziwu dla zgrabnych kompozycji z użyciem tak delikatnego instrumentarium, przy którym słychać najmniejsze nawet dysonanse. Cieszę się, że nie stronisz od efektów stereo, utwory są wówczas ciekawsze i pełniejsze. Po raz kolejny Yachar udowodnił, że muzyka filmowa i ilustracyjna to jego najmocniejsza strona. Zauważyłem pewne elementy wspólne do fragmentów kompozycji Dannego Elfmana. Niektóre z utworów napawają moją duszę niepokojem, "Eres hoy agui" uważam za najciekawszy z albumu, bardzo różnorodny i wciągający. Fenomenalne piano w "Entra el mi alma", umieram z ciekawości skąd Yachar czerpie wenę na tak piękne kompozycje. Album ląduje w ulubionych i zamierzam się w nim nieco pozatapiać :)
Gratulacje Marku. Utwór mocno ilustracyjny, działa na wyobraźnię. Arpeggiator dobrany do uptempo version bardzo baśniowy i PanoKleksowy :) Nie ukrywam, że ten sposób przedstawiania kompozycji kojarzy mi się z twórczością Andrzeja Korzyńskiego. Może jest to właśnie świetny wstęp do muzyki filmowej ? Takie wariacje w utrzymaniu jednego tematu przewodniego są bardzo ciekawe i domykają obraz, lepiej odwzorowują to co chciał przekazać kompozytor. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy El-Stacji.
Świetny album, przesłuchałem go "od deski do deski". Naprawdę można się zasłuchać, muzyka jest wciągająca a jednocześnie nienachalna. Mój ulubiony kawałek to oczywiście Tesla. Cenię Dariusza za profesjonalne wykonanie, trudno się do czegokolwiek przyczepić a za wplatanie w swoje kompozycje TB-303 ma u mnie szczególne względy :) Dostrzegam co prawda pewne podobieństwa z poprzednimi albumami, ale myślę, że autor zaskoczy nas jeszcze niejednokrotnie. Dzięki temu albumowi przeżyłem piękną podróż elmuzyczną. Pozdrawiam
Ten album jest genialny. Radmusic po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że jest jednym z najlepszych elmuzyków i melodystów zarówno na Jamendo jak i w polskim świecie muzyki elektronicznej. Cieszy mnie bogactwo nurtu, miejscami użyte instrumenty przypominają mi Bilińskiego (Taniec w zaczarowanym gaju) innym razem zaś dobór arpeggiatorów śmiało przypomina Jarra (Equinoxe III, Les Chants Magnetiques IV) a melodie prowadzące Oldfielda (Arrival, Etude). Nie ukrywam wszak, że Radmusic wypracował swój własny styl, jego kompozycje rozpoznałbym na końcu świata nawet po kliku drinkach. Pomysły z wciągnięciem dźwięków 'teremina' do "Nocnych rozmów" oraz marszowe partie perkusyjne są niesamowite. Witoldzie gratuluję, jesteś moim mistrzem i niedoścignionym wzorem już od dawna. Chylę czoła i proszę o JESZCZE.
Bardzo ciekawy album, miejscami napawa mnie niepokojem. Zapewne byłby znakomitą ilustracją do obrazu, szkoda, że tego filmu nie udało się zrealizować.
Nareszcie! Nie rozczarowałem się ani trochę. Yachar to kompozytor, po którego zawsze sięgnę "w ciemno". Nowy album pachnie średniowieczem, rycerzami i sianem rozzutym na klepisku. Nie jestem pewien ale wydaje mi się, że w wielu miejscach Twoje kompozycje opierają się na skalach doryckiej albo frygijskiej. Znakomite smyczki, kawał potężnej muzyki filmowej. Ilustracje dopiszmy sobie sami :)
Zatem doczekaliśmy się kolejnego albumu. Nie rozczarowałem się ani odrobinę. Muzyka wspaniała, umajone piano, zaskoczenie doposażeniem wokalu w paru utworach. Znakomite arpegiatory, pozwalające zatopić się w nurt i podążąć meandrami utworu.