Fajnie się tego słucha, mimo iż czasem miałem wrażenie, że gdzieś już to słyszałem. Dobry punkrock na dobry dzień.
Weź muzykę i dźwięki stworzone przez innych i stwórz nowe dźwięki, piękne dźwięki – Try^d, jedna z pierwszych wirtualnych grup muzycznych, o międzynarodowym składzie, której muzykę śmiało można określić jako przedśpiew nowego kulturalnego renesansu. Public Domain, pierwszy album grupy, to zestaw piętnastu świetnych kompozycji, utrzymanych w nieco różnych klimatach (doszukałem się nawet inspiracji Massive Attack czy Beatlesów), ale stanowiących jedną zamkniętą całość, w sam raz dla osób znudzonych oklepanym komercyjnym graniem, poszukującym nowego brzmienia. Mnie szczególnie przypadły do słuchu The Final Rewind, Our Lives Change i My Piano Sings. Jeśli nie wiesz od czego zacząć szukać nowej muzyki, Public Domain jest najlepszym wyborem na start.
Recenzja pojawiła się w numerze 24 Okazjonalnika Akademickiego Podaj Dalej wydawanego w Toruniu.