netaudio.pl
 
 

Ostatnie ulubione albumy

 
 
 

Najnowsi ulubieni artyści

* = Byłem/am na koncercie
Wszyscy ulubieni artyści


Ostatnie recenzje

Sortuj według
 
 
OdtwórzOdtwórz

Pierwsze, co może słuchacza oczarować, to piękny - cholera, cudowny - głos Alison Conard, grającej także na gitarach, klawiszach i całej elektronice. Nie pozwala słuchaczowi nudzić się nawet przez moment. Co prawda wspomagający ją basista Jeremy Prouty także wypada świetnie, ale to ona gra pierwsze skrzypce. Porusza się między szeptem, krzykiem, skanduje, prowadzi do kabaretu i Bóg wie, gdzie jeszcze, chyba do głowy szaleńca. (...)

Recenzja nadesłana przez Pawła Mateję
więcej na netaudio.pl

OdtwórzOdtwórz

Szybko nabity rytm rozpędza płytę już na starcie. Rock’n'roll, zwrotka, refren, przesterowany wzmacniacz. Jeszcze mała solówka, tak bez specjalnych popisów, dla klimatu.

Na takim schemacie nagrano pewnie miliony płyt, tym trudniej nagrać dobrą. Bronco szablon rocka wykorzystuje wzorowo. Najbliższe chyba określenie to rock alternatywny lub garażowy.

WOJDADIN - więcej na netaudio.pl

OdtwórzOdtwórz

Zaczyna się dość szybko, bit, krzyk, trochę NIN, trochę Marilyn Manson. Trzeci na płycie utwór “Red Blood Running” to numer który mógłby trafić na płytę Rammstein gdyby syntezator zastąpić gitarą. Energia aż kipi. Dalej jest trochę spokojniej, z większym naciskiem na klimat i melodię z krótkim przerywnikiem w przedostatnim “Everyone’s girlfriends” który pod koniec przywodzi mi na myśl Underworld. Ostatni numer ociera się wręcz o granice popowego kiczu.

WOJDADIN - więcej na netaudio.pl

OdtwórzOdtwórz

Namouche to analogowa, tradycyjna i przepiękna porcja Jazz-u z Hiszpanii. Parker, Brubeck, Bebop i Swing. Muzyka w równym stopniu lat 40, 50 i dwutysięcznych, lekka, zwiewna, i trochę nostalgiczna. Płyta na każdą okazję, ale nie musicie mi wierzyć. Jestem w tym wypadku skrajnie nieobiektywny, możecie sprawdzić sami.

WOJDADIN - więcej na netaudio.pl

OdtwórzOdtwórz

Okładka zupełnie nieadekwatna do muzyki którą obrazuje… Bo niewiele w owej muzyce kosmosu, albo wręcz brak go zupełnie. Kosmicznie nie jest- jest natomiast jak u Joe Claussell’a [Brasilian Dream- ta gitara!]; jest trochę electro-funkowo [Funky P- samplowany, swingujący beat]; jest acid-jazz’owo w klimacie pierwszego US3 [Colors- grunt to dęciak w takim utworze]; house’owo w dwóch kolejnych numerach i na koniec nu-jazz’owo jak w pierdylionie tego typu numerów.

Czyli, że jak jest? A posłuchaj sobie, pokiwaj się, pobujaj, potańcz i potup nuzią. Ale wcześniej oczywiście ściągnij.

EMELIX - więcej na netaudio.pl

 
 

Dane osobiste

Serwis w pełni poświęcony jest muzyce udostępnianej przez artystów za darmo (w znaczącej części na licencji Creative Commons) i wydarzeniach z nią związanych. Autorzy postawili sobie za cel przede wszystkim polecać muzykę, a nie ją krytykować. Opisywana twórczość jest zazwyczaj równie nowoczesna i alternatywna, co jej sposób dystrybucji.