Rejestracja : 28 września 2006
Dwa żywe i dopracowane instrumentalnie kawałki. Sensowne i pełne przekazu teksty.
Polecam zajrzeć również na ich stronę mają tam więcej tak dobrych kawałków ;)
Proszę się nie zrażać okładką! Ta płyta to regowo-dubowy majstersztyk.
Linie basowe, perkusje, trąbki i czasem wokale (wszystko okraszone specyficznym echem) - i to wszystko zagrane jak należy. Cała płyta jest bardzo melodyjna i bujająca.
Stay positive inna dubby stylee!
Te 3 piosenki pozostawiają we mnie wielki niedosyt. Grają bardzo ładne, bogate instrumentalnie reggae. Szukałem jakiegoś zespołu/artysty do jakiego mógłbym ich przyrównać, ale do głowy przychodzi mi tylko Bob Marley (może jest już za późno na pisanie recenzji).
Sekcja denta oraz klawisze sprwiają, że każda piosenka wywołuje, specyficzne u każdego miłośnika reggae, bujanie (you know it! ;).
Po przesłuchaniu połowy płyty, określiłbym ją jako rock, momentami w kierunku pop rock. Ale przy kawałku "Shaking the onion" przypomniało mi się jak grało Fleetwood Mac - także po przesłuchaniu całej płyty określam ją jako klasyczny rock.
Proszę się nie zniechęcać jakością pierwszego utworu. Dalej jest nieco lepiej.
Muzyka Mothers Against Drugs charakteryzuje się progresywnymi rytmami, melodyjnymi riffami. Jednak gorzej z głosem (brzmi trochę jak Jim Morrison), co prawda pasuje do garażowego stylu, ale już nie do takich ładnych, gitorowych solówek.
Piękne połączenie dwóch na pozór niepasujących do siebie gatunków: elektroniki i jazzu. Ten drugi to przecież żywe instrumenty, często w zadymionych, ciemnych pomieszczeniach. Elektronika tworzona za pomocą cyfrowych urządzeń, komputerów. Jednak w tym albumie, każdy dźwięk współgra z innymi.
Na wyróżnienie zasługują perkusje, które w większości piosenek tworzą rytmiczny klimat. A elektroniczne linie basowe ładnie uzupełniają tło dla saxofonów, skreczy lub pianina.
Miejscami płyta zwalnia do tempa chillout’u, a później znowu atakuje brakbeatami. I dobrze bo nie lubimy rutyny ;)
Oryginalna i ciekawa okładka wizualnie wyraża lekko psychodeliczny klimat całej płyty.