Co to za dziwna historia z tym Dimmu Borgir na Jamendo?
Obowiązkowa pozycja dla szukających dobrego jazzu, popu, indie. Dawno nie słyszałem na Jamendo tak dobrego wokalisty. Znakomita płyta!
Pogięte rytmy, jazgotliwe gitary, dęciaki, udziwnienia itp. Kompozycje nie zawsze przemyślane ale ogólny odbiór niezły. Tradycyjnie na takich płytach konkurs bez nagród (gdzie ja to słyszałem?) nie przeszkadza a umila zabawę :)
Lubisz voivood? Pewnie polubisz też Pigzwilltoast.
ale bałagan :)
Kurcze, nie wiedziałem że da się dzisiaj tak nagrać płytę. Wszystko brzmi jak nagrane w latach 80. Muzyka disco, pop, glam rock, funk. Miejscami obciachowo nawet, ale chyba tak miało być. Duch Bowiego krąży nad europą?
To jest właśnie PUNK, a nie jakieś pitolenie!
Nie wiem, dlaczego tak mało osób przesłuchało tą płytę i dodało ją do ulubionych. Płyta genialna, hałaśliwa, trochę chaotyczna... Odjechane, dołujące klimaty, ściany gitar i wyłaniające się z tego co jakiś czas melodie. Dla miłośników naszego Variete i wszelkich rockowych zakrętasów obowiązkowe!
Posłuchajcie "Imgothep", pobranie reszty albumu prawie pewne.
howgh.
Recenzja na gorąco: rockowo i psychodelicznie. Świetny wokal, lekko podziemne brzmienie, ciekawe kompozycje. Dawno nie było na Jamendo podobnej płytki z naszą flaga. Rewelacja!
p.s. jeśli zmienię zdanie po kolejnych przesłuchaniach dam znać:)
Na myspace płytka otagowana jako: Muzyka eksperymentalna / Lounge / Country :)
Mniejsza z tym ... jest countrowo, energetycznie i wesoło. Jak dla mnie Pythonowsko nawet. Na deser cover. Jeśli lubicie Beirut – Postcards from Italy, "Oh Yes!" to pozycja obowiązkowa.